• Wpisów:1597
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:3 godziny temu
  • Licznik odwiedzin:188 434 / 2092 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Dzisiaj leniwa niedziela. Jedyne wyjście jakie planuje to pójście do kościoła. A później zawine się w koc.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Odliczam dni...
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Ooooch! Chce mi się! Ale mi emocje buzują. I jestem taka podekscytowana
 

 
Nastrój już mam
 

 
Wpadł sąsiad z góry i uprzedził, że ma parapetowe. Znów. No i ja do niego, że to czemu mnie nie zaprosił, a on, że jeśli będzie za głośno, to żebym wpadła. No waham się. Chce mi się towarzystwa. Żaba ma wpaść z winem, ale nie wiem jak długo posiedzi, bo ma dzieci. Ale zawsze to coś. Muszę zająć myśli. Koniecznie!
  • awatar Tigram Ingrow: @CzarnaJakŚnieg: Nieee... Z Żabą wypiłysmy po winie, ona poszła o północy, a ja padłam na pyszczek.
  • awatar CzarnaJakŚnieg: Proszę powiedz, że poszłaś!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ale nam dzisiaj trener dał wycisk. A streching jaki porządny! Bardzo dobrze. Zależy mi na tym, by wycwiczyc sobie to i owo. Muszę mieć kondycję. Brakuje mi już tak niewiele do tego by być prawdziwie szczuplą. A potem... Potem będę walczyć o to by było mnie tak mało jak to tylko możliwe
  • awatar Tigram Ingrow: @CzarnaJakŚnieg: Będzie mi niezwykle miło :)
  • awatar CzarnaJakŚnieg: O taki tyłek mi chodzi :D Na razie sobie jeszcze poleniuchuję, ale może się ruszę po świętach. A w międzyczasie będę sobie podczytywać.
  • awatar Tigram Ingrow: @CzarnaJakŚnieg: Przysiady to moc, ja mam taki tyłek obłędny, że sama się napatrzeć nie mogę :) A biust mi został, tylko obwód się zmniejszyła. Co do inspiracji, nie ma problemu. W poniedziałek idę na ekspres ABS, przyspieszony trening na mięśnie brzucha, a potem zostanę na obwodowym, bo mają być ćwiczenia na ramiona. A mi pierunsko zależy, żeby je wzmocnić i sprawić by były bardziej muskularne :) Dam znać jak było :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Statystyki na dziś:
15 dni do moich urodzin
16 dni do spotkania (dobry losie...!)
58 dni do końca mojej umowy w pracy
1,5 kg do zrzucenia
23 dni do wypłaty
30,01 na dzień
 

 
Buuu... Żaba cierpi przedokresowo i nie wiadomo, czy pójdziemy jutro tańczyć. A ja muszę się pozbyć całej nagromadzonej we mnie energii. Po dzisiejszym dniu czuję się jak podłączona do prądu. Działam chaotycznie, szybko, zamiast mówić trajkoczę jak katarynka. Co świadczy o tym jak bardzo targają mną emocje. Jestem niespokojna, na razie w dobry sposób.
 

 
Tak się cieszę na jutrzejszy wieczór z Żabą. Idziemy tańczyć. Mam w sobie tyyyyyle dobrej energii, że mam doskonały humor i tyle złości, po dwóch pobytach w domu, że muszę to wytańczyć. Wyskakać. Kupię sobie wino. Albo dwa. I będzie mi lekko. I będę tańczyć, aż padnę ze zmęczenia.
  • awatar Tigram Ingrow: @Ishar: U mnie w rachubę wchodzi tylko słodkie czerwone Carlo Rossi, te z fioletowym akcentem na etykiecie. Liczę na promocje :D
  • awatar Ishar: Zupełnie nawiasem mówiąc - jutro Dzień Taniego Wina ;) Fajnie, że ostatnio dobre wino też potrafi być tanie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jakby nie zadzwonił taki nabzdyczony jakbym mu fizyczną krzywdę zrobiła, to bym mu powiedziała, żeby mi do pracy przywiózł. Skrewiłam, to prawda, ale rozwiązanie by się znalazło. A nie kurde, sfochana księżniczka. On jest dorosłym facetem? W myśl tego co pisałam wcześniej, jestem twarda, pewna siebie i nie ponoszę odpowiedzialności za wszystkie nieszczęścia tego świata.
A jutro idę tańczyć. Muszę się wyżyć. O!
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Aj, aj. Ups. Ojciec zadzwonił i przebił mój balon z euforią. Bo miał podrzucić rybę na przechowanie, a ja zapomniałam, że miał klucz tylko do górnego zamka, a ja zamknęłam na dolny. I zadzwonił, grobowym głosem powiedział "No dziękuję ci bardzo". Kurde. A jeszcze rano mu pisałam, czy mi kupi wodę. Ale nic nie odpisał. Więc nie wiedziałam czy przyjedzie czy nie. Trudno. Bywa. Nie będę o tym myśleć, niczego to nie zmieni, nie dam się wbić w poczucie winy. Jakby mu zależało to by zadzwonił i się przypomniał!
 

 
Stukam na pingerze jak za czasów studenckich. I trochę się tak czuję. Trochę takiej lekkości, trochę takiego wyluzowania, na zasadzie co ma być to będzie i jednocześnie panika za skórą, która sprawia, że oddycham szybciej, że czuję jak bije mi serce. Jak pulsują mi nadgarstki i nie tylko one.

Siedzę w pracy, a normalnie widzę się w pokoju w akademiku, przed biurkiem. Obok łóżko pościelone zielonym kocem. Te noce nieprzespane. Ciekawość i podekscytowanie. Wrażenie, że jestem zawieszona gdzieś obok świata, a nie w nim. Fajnie mi

Ciekawe jak długo...
O tak się czuję: (fot. z 2013r.)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hahahahaha. Co się nie spojrzałam w lustro czy witryny sklepowe jak szłam do pracy to mi się twarz cieszyła. Uwielbiam ten moment gdy czuję się piękna. Rzadko się to zdarza, takie chwile niczym nie ograniczonego szczęścia. Karteczka i do "słoika na radość". W pracy też mówią, że jak prawdziwa chłopczyca. Ech. Cudnie jest <3 Aż mnie policzki bolą A robię sobie zdjęcia jak głupia.
 

 
Znowu obcięta na rekruta. Nie do pomyślenia, że im krótsze włosy, tym bardziej kobieco się czuję. Taka pewna siebie, otwarta i gotowa stawić czoło całemu światu. Patrzę na siebie w lustrze i widzę kobietę, gotową zawalczyć o swoje szczęście. Twardą i zdecydowaną, ale gdy się uśmiecham serdeczną i pełną nadziei. W końcu widzę siebie
  • awatar Pantokratorka: @Tigram Ingrow: jest Ci znaaaaacznie lepiej teraz niż w dłuższych, charakterek też od razu zobaczyłam :D Ja miesiąc temu miałam najdłuższe w swoim życiu, praktycznie do talii, ale podcięłam je trochę aby wyhodować jeszcze dłuższe i oddać na peruki :)
  • awatar .juliette.: wow podziwiam za tak krótkie włosy
  • awatar Tigram Ingrow: @CzarnaJakŚnieg: Mój szczyt długich włosów jaki osiągnęłam to do ramion. Ale zaczynaja się wtedy łamać, wypadać i rozdwajac, przez co nie wyglądają za dobrze. A skoro nie mogę mieć długich to odkryłam, jak bardzo lubię siebie w ekstremalnie krótkich :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Śmierdzę papierosami. Idę się umyć i wyprać. Ten smutek gdy Twoi znajomi palą w domu