• Wpisów:1597
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:3 godziny temu
  • Licznik odwiedzin:188 435 / 2092 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jestem chodzącym przykładem na to, że Bóg czuwa nad wariatami. Otóż ocena za prezentację - piątka i to z kropeczką, co ma oznaczać, że zostało zrobione na ponad piątkę. Geeez, H. odwaliła niesamowitą robotę. Jestem pod wrażeniem. I jestem z niej dumna.
Wiecie, dziś taka ładna pogoda, że aż postanowiłam wziąć się za siebie. Idę zaraz do biedronki, kupię sobie musli, otręby, jogurty naturalne, cytrynę, wodę i owoce i biorę się za odchudzanie. Wracam do domu w środę, 21 marca. Będę w domu pierwszy raz od 10 tygodni. Wow. Niezła jestem. No ale nie o tym. Nie było mnie sporo czasu no i przez ten czas - nie oszukujmy się - nieźle się spasłam. Pora coś z tym zrobić A jeśli tylko wytrwam w tym postanowieniu jeszcze trochę, to wieczorem pójdę pobiegać. Tęsknię za bieganiem. Nie, że robię to jakoś zawodowo czy coś, ale to jedyny sport jaki lubię.
 

 
No to okay. Idąc na śmierć pozdrawiam cię - jak mawiali gladiatorzy. Za godzinę ćwiczenia. Jedyne w tym dniu, uwielbiam jak wykładowcy odwołują zajęcia. Idę wcześniej, wydrukuję te strony co to je miałam przeczytać i w końcu je ogarnę. To co miałam przygotować pobrałam z wikipedii. Wstyd, Tigram, wstyd. Dziewczyno, ogarnij się albo zginiesz marnie...
 

 
Wstaję sobie o 9, sprawdzam komentarze pod fanfikiem (są już trzy, wszystkie pozytywne!)i kładę się dalej. Ustawiłam budzik na 10. Przed momentem dostałam smsa- nie ma faceta od specjalistycznych źródeł. Yea, życie jest piękne. Idę się jeszcze zdrzemnąć na pół godzinki ^^
  • awatar Tigram Ingrow: @lilyy13 - fanfik już został wysłany i opublikowany na stronie dziewczyn piszących opowiadania yaoi, wątpię, żeby tytuł cokolwiek powiedział komuś, kto nie siedzi w temacie :) Aczkolwiek moje inne opowiadanie, z zupełnie własnym pomysłem tkwi zawieszone od sześciu lat gdzieś na onecie. Ale to była taka zabawa, na dodatek ze względu na nikłe zainteresowanie - nie dokończona. Teraz pracuję nad innym projektem.:)
  • awatar Gość: piszesz fanfika ? o czym, z jakiej serii ?
  • awatar Tyśka ♥: zapraszam . ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie zrobiłam prezentacji na specjalistyczne źródła info. Nie pójdę na nie. Kuuurde, a już mam jedną nieobecność niewykorzystaną. Ale chuj z tym. Jak mam ja niby zrobić skoro nie mam power pointa? Myślałam, że z sieci nie można pobrać, bo to tylko do kupienia jest. Koleżanka wysłała mi plik, ale nie da rady dokonać instalacji u mnie. Pobrałam coś, ale to coś okazało się być programem do odtwarzania prezentacji, a nie ich modyfikacji. Na historyczne środki przekazu też nic nie zrobiłam. Przejrzałam te punkty które miałam opracować i prezentacje którą przysłała mi kumpela, (dalej zwana H.) i wszystko się pokrywa. Co zatem miałam przygotowac ja? Nie mam pojęcia. Nic nie zrobiłam, nawet nie przeczytałam tych mizernych 27 stron. Za to napisałam ponad trzystronicowy fanfik na stronę z moimi ulubionymi opowiadaniami yaoi. Hmm... W jaki sposób można łatwo i szybko sie ogarnąć? Ja pierdolę. Idę spać. Budzik nastawiam na 9, od tej pory powinnam przeczytać materiały na prezentację. Zajęcia zaczną się o 13 50. Jak znam życie wstanę za dwadzieścia pierwsza, a pierwsze co zrobię to będzie sprawdzenie komentarzy pod moim fanfikiem. Oby nie bo będzie krucho.
 

 
Obietnice złożone samej sobie łamię najszybciej.
 

 
Taak. Właśnie sobie uświadomiłam, że muszę ogarnąć tę prezentacje na jutro, z Historii środków przekazu XIX i XX wieku, oraz ze Specjalistycznych źródeł informacji. Do tej pierwszej muszę ogarnąć 27 stron oraz wyhaczyć materiały dotyczące tła historycznego. I zrobić swoją część slajdów... Hmm... Nie chce mi się,kurwa, jak mi się nie chce. FUCK, FUCK, FUCK
  • awatar Tigram Ingrow: Dzięki :) aczkolwiek wątpię, czy trzymanie kciuków pomoże. Najlepiej żeby ktoś mi stał za plecami i pilnował co robię, bo tak... Ech, totalny rozgardiasz
  • awatar OUZZI / www.ouzzi.com: żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce.. mam jakąś niemożliwą dysfunkcję systemu motywacji, mmm... Trzymam kciuki za Ciebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Miałam do przeczytania materiały i zrobienie z nich notatek. W poniedziałek mamy prezentację. Kumpela robi prezentację, ja mam mówić i odpowiadać na ewentualne pytania. Nie chciało mi się tego robić akurat dzisiaj, ale ona dopytywała i dopytywała. W końcu wyłączyłam gg, a na fb ustawiłam by być dla niej niedostępną. Właśnie wysłała mi smsa, napisałam jej z błędami wiadomość, że nie ma mnie w pokoju. Wiem, zamiast ogarnąć dupę ja się opieprzam, ale kurwa - to sobota! Poza tym jakieś odstresowanie po egzaminie i "wytężonej nauce" mi się należy...
 

 
Siedzę sobie w łóżku, rozczochrana, w piżamie - różowa koszulka, czarne spodnie w czerwone róże otoczone zielonymi listkami, laptop na kolanach. Wstałam przed 14 więc nie chciało mi się jeszcze ubierać. Słyszę pukanie do drzwi, pytam kto tam, - okazało się, że kolega (P. z dredami, z mojej pierwszej notki) mojej nowej współlokatorki. A ja tylko zdążyłam założyć różowy, pluszasty szlafrok. Ale to nic. Najważniejsze było to wrażenie gdy wszedł do naszego przedpokoju. gdy otworzyłam mu drzewi. Zrobiło mi się po prostu gorąco, zwłaszcza jak spojrzałam w te jego błękitne oczy. Był tak blisko, że aż zrobiłam krok do tyłu. Geez, nigdy tak nie miałam. Ale to było takie... interesujące przeżycie.
 

 
Nie, że cierpię na bezsenność. Po prostu jestem tak leniwa, że siedząc na łóżku nie chce mi się odłożyć laptopa i przyłożyć głowy do poduszki...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Na weekend byłam umówiona z kumpelą. Jednak okazuje się, że jej grafik pracy na ten tydzień obejmuje oba dni weekendu. A zatem nici z wyjścia. Będę się obijała w akademiku, bo moje fundusze nie pozwalają na wybycie na imprezę na miasto. A u kumpeli zawsze można by było wypić piwko, obejrzeć jakiś film lub po prostu pogadać. Co zatem można robić w piątkowy wieczór jak ma się pokój tylko dla siebie? Nie wiem co robią inni, ja planuję aktywować się na czatach. W chuj towarzysko.
 

 
zdałam exam, nie zapytał o żadne nazwisko. Pytał o podziały kościoła: religia katolicka, prawosławna, greko-katolicy, arianie, luteranie, kalwini...
  • awatar Tigram Ingrow: W Lublinie
  • awatar OUZZI / www.ouzzi.com: o, to mój rocznik;) ja 20stke przywitałam w lipcu, a teraz przeżywam zbliżające się 21 ;) Gdzie studiujesz ?:)
  • awatar Tigram Ingrow: Informację naukową i bibliotekoznawstwo. A egzamin był z historii i teorii kultury. A co do urodzin, to cóż - dwudziestkę przywitałam w listopadzie, ale coś napisać o sobie trzeba było... :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
"Lista moich niedociągnięć robiła się coraz dłuższa.(...) Poczułam się (...) bezgranicznie niekompetentna" Sylvia Plath, "Szklany klosz"
 

 
Polecam blog bloodthirsty.bloog.pl - Trochę dziwne, trochę krwawe.
 

 
Okazało się, że nie było kolosa. Zmarnowałam nieobecność na darmo. Kurwa, biorę się za nazwiska. Do egzaminu zostało 10 godzin...
 

 
Nie poszłam na kolosa bo zwątpiłam. Usiadłam do nazwisk i ... piszę na pingerze. Ambitnie...
 

 
Robię ściągi na dzisiejszego kolosa. A 400 nazwisk łypie na mnie okiem i wymownie milczy.
 

 
Obiecuję sobie że ja tylko zaliczę tę sesję zacznę przykładać się do nauki. No i schudnę...
 

 
Obetnę sobie palce, jak słowo daję. Bo gryzienie się w język nie daje zbyt wiele!
Szło mi z dawnym kolegą, tzn. byliśmy na dobrej drodze, żeby się umówić w celach 18+, ale musiałam właśnie przed chwilą pisząc z nim palnąć tak mega zakurwistą wielką głupotę, że wręcz namacalnie poczułam jak zrezygnował z rozwijania znajomości.
Wkurw, wkurw, wkurw.
Ociekam żałosnością.
 

 
Kurwa, moje postanowienie związane z nauką poszło na wino, zabrało po drodze moje wyspanie, moje motywacje i moja ambicje i poszło chlać w jakimś podrzędnym barze. I nie śpieszy się im, żeby do mnie wrócić, zdecydowanie się im nie śpieszy. A jak wrócą do będą tak sponiewierani jak jak bym chciała czasem być. Dobra, bez kurwienia o pierdołach! Plan akcji jest, dwa dni jeszcze, może jakoś to obczaję. Normalnie mistrzynia oszukiwania samej siebie. Yea. Najwyżej zostanę striptizerką. A co!
 

 
Nie ogarniam. W piątek mam egzamin. Do nauczenia się - 400 nazwisk + krótkie info na temat każdego. A robię wszystko byleby tylko się nie uczyć. Pozdro dla mnie.
Aż żal dupę ściska.
 

 
Ej, no okay. Naczytałam się Mastertona jak byłam dzieckiem (zaczęłam pochłaniać jego książki w wieku 12 lat). Kto czytał ten wie ile tam jest "czułości" w opisach seksu. Przechodząc przez wszystkie rodzaje gwałtów, zoofilię i wszywanie żywego węża do macicy, kazirodztwo czy kto tam wie co jeszcze. No dobra, lubuję się w takich kąskach, Ale zdzierżyć nie mogę jak moja współlokatorka z pokoju w akademiku mówi że "pierdoliła się z kimś" czy że się "przeruchała". Nie, tego przełknąć nie mogę.
 

 
Dlaczego ludzie śpią po nocach? Kurwa, czuję się jak ostatnia nołlajferka, bo siedzę i pisze do nikogo, po to tylko, żeby zaspokoić moją kurwa wielce natchnioną duszę niespełnionej artystki.
  • awatar Tigram Ingrow: @Timart - nie, żaden chwyt artystyczny, Jakub Puchacz powstał jakoś tak od czapy, a teraz po prostu wykorzystuje to jak mogę :)
  • awatar OUZZI / www.ouzzi.com: a ja wyjątkowo kładę się spać wcześniej :) btw. Zaintrygował mnie ta męska nazwa profilu i kobieca narracja - chwyt artystyczny?
  • awatar kruk55: też nocny marek ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych