• Wpisów: 1587
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 20:05
  • Licznik odwiedzin: 188 410 / 2092 dni
 
jackpuchacz
 
Tigram Ingrow: WRZESIEŃ
80. Pech - Joanna Chmielewska
81. Blisko ciebie - Kasie West
82. Jasnowłosa - Margit Sandemo (pierwszy człon mojego nicku czytany od tyłu to imię tej pisarki, jak miałam 16-18 lat zaczytywałam się jej książkami, a tu mnie wzięło na wspominki)
83. A gwiazdy od wieków nucą tą pieśń - Margit Sandemo
84. Uprowadzenie - Margit Sandemo
85. Czarny Anioł - Margit Sandemo
86. Dziewica z Lasu Mgieł - Margit Sandemo
87. Królewski list - Margit Sandemo
88. Co kryją jej oczy - Sarah Pinborough - jak nie lubię książek, w których co drugi rozdział to retrospekcje, to ta książka po przeczytaniu wbiła mnie w fotel. Początek czyta się trochę z oporami, ale im bliżej końca, tym bardziej wciąga.
89. Śpij spokojnie - Rachel Abbott
90. Posag szwaczki - Meredith Jeager - meh, taka o.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @CzarnaJakŚnieg: Sagę o Ludziach Lodu też lubiłam bardzo, ale tylko do pewnego momentu. Sol i jej rozbuchany erotyzm zawsze na propsie. Ja bardzo lubiłam niektóre powiastki z serii Opowieści Margit Sandemo. Chyba jestem niepoprawną romantyczką :D
     
  •  
     
    Też jako nastolatka namiętnie czytałam Sandemo, do dziś Tengel obok Thorgala jest moim fizycznym ideałem mężczyzny. Ale tylko SOLL naprawdę mi się podobała, nic innego Sandemo mi nie podchodzi.